ach, jakież nudne staje się to, że znowuż muszę odpisać co następuje:
"Droga Koleżanko*, z którą się widziałam raz (2 lub 3) w życiu, i którą musiałam sobie poszukać w guglach, żeby sobie przypomnieć skąd my się znamy??? Bardzo dziękuję za to, że:
- gratulujesz mi pomysłu na grant / napisania wniosku / otrzymania go**
- trzymasz kciuki
- czekasz na jego efekty
- deklarujesz pomoc (ale w czym? przecież TYM tematem się podobno nie zajmujesz za bardzo...)
- i że wreszcie w ostatnim akapicie przydługiego mejla ofiarowujesz swoją gotowość do uczestnictwa w grancie i że prosisz o podanie tytułu i numeru projektu, bo to będzie ładnie wyglądało w Twoim dorobku
pozdrawiam Cię Koleżanko serdecznie***
a."
* prezentowana odpowiedź jest adresowana do adresata zbiorczego, piszącego do mnie w różnych konfiguracjach - ale po otrzymaniu dnia dzisiejszego mejla nr 4, oświadczam: następne odpowiedzi będą imienne - i je upublicznię
** przypominam, że na umowę czekam nadal...żeby nie było, że witam się z gąską
*** tak, za plecami trzymam skrzyżowane palce
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz