sobota, 9 lutego 2013

los na loterii

...kwiecień, maj, czerwiec, lipiec, sierpień...

Przypomniało mi się, że kiedyś, gdzieś, ktoś, coś... jakiś grant składałam?
Na stronach ani widu, ani słychu ogłoszeń, punkt kontaktowy? Jakiś skromny telefonik z boku, dzwonię:

- Dzień dobry, kiedy będą wyniki?
- W lipcu, sierpniu, albo wrześniu.

Czekam.

Są!

W połowie listopada, jak szybko, jak mi to nic nie zmieniło w moich planach!
O jakie szczęście!
Ja - humanistka - grant dostałam  - i do dorobku będzie bycie "kierownicą projektową"- i na czas jakiś kasa na badania / działania  / konferencje / indolencje - fruwam!!!!!

Telefony do rodziny i znajomych - nie, nie urodziłam dziecka, nie wygrałam w totka, nie mam gwiazdki z nieba - mam GRANT

Ale jakaś punktacja? lista rankingowa? recenzje?

Nieeeeeee................. jesteś na liście szczęśliwców i nic więcej nie musisz wiedzieć.
Co za dużo to niezdrowo.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz