...kwiecień, maj, czerwiec, lipiec, sierpień...
Przypomniało mi się, że kiedyś, gdzieś, ktoś, coś... jakiś grant składałam?
Na stronach ani widu, ani słychu ogłoszeń, punkt kontaktowy? Jakiś skromny telefonik z boku, dzwonię:
- Dzień dobry, kiedy będą wyniki?
- W lipcu, sierpniu, albo wrześniu.
Czekam.
Są!
W połowie listopada, jak szybko, jak mi to nic nie zmieniło w moich planach!
O jakie szczęście!
Ja - humanistka - grant dostałam - i do dorobku będzie bycie "kierownicą projektową"- i na czas jakiś kasa na badania / działania / konferencje / indolencje - fruwam!!!!!
Telefony do rodziny i znajomych - nie, nie urodziłam dziecka, nie wygrałam w totka, nie mam gwiazdki z nieba - mam GRANT
Ale jakaś punktacja? lista rankingowa? recenzje?
Nieeeeeee................. jesteś na liście szczęśliwców i nic więcej nie musisz wiedzieć.
Co za dużo to niezdrowo.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz