ach, jakież nudne staje się to, że znowuż muszę odpisać co następuje:
"Droga Koleżanko*, z którą się widziałam raz (2 lub 3) w życiu, i którą musiałam sobie poszukać w guglach, żeby sobie przypomnieć skąd my się znamy??? Bardzo dziękuję za to, że:
- gratulujesz mi pomysłu na grant / napisania wniosku / otrzymania go**
- trzymasz kciuki
- czekasz na jego efekty
- deklarujesz pomoc (ale w czym? przecież TYM tematem się podobno nie zajmujesz za bardzo...)
- i że wreszcie w ostatnim akapicie przydługiego mejla ofiarowujesz swoją gotowość do uczestnictwa w grancie i że prosisz o podanie tytułu i numeru projektu, bo to będzie ładnie wyglądało w Twoim dorobku
pozdrawiam Cię Koleżanko serdecznie***
a."
* prezentowana odpowiedź jest adresowana do adresata zbiorczego, piszącego do mnie w różnych konfiguracjach - ale po otrzymaniu dnia dzisiejszego mejla nr 4, oświadczam: następne odpowiedzi będą imienne - i je upublicznię
** przypominam, że na umowę czekam nadal...żeby nie było, że witam się z gąską
*** tak, za plecami trzymam skrzyżowane palce
czwartek, 21 lutego 2013
piątek, 15 lutego 2013
interpretacja
Wiecie jak to jest, co nie? Inni też walczą, z gąszczem przepisów, ze zrozumieniem regulaminów
I wszyscy padają jak muchy na I N T E R P R E T A C J I (przekleństwo humanistów zaraz obok relatywizmu i kontekstowości)
Przegrani ostatnich dni:
1. Ministerstwo najwyższe wymyśliło romantyczne nazwy programów (np. HARMONIA, OPUS itp.)*, a kolejne ich edycje są oznaczone kolejnymi cyframi arabskimi (np. 1, 2, 3 itp.)
---> zapytanie interpretacyjne: "czy HARMONIA 4 oznacza, iż finansowane są tylko 4 projekty?"
2. Każdy z tych programów ma inną specyfike (np. innowacyjne, tradycyjne, narodowe, podprogowe itp.)
---> zapytanie interpretacyjne: "czy jak grant ma być międzynarodowy, to oznacza to, że ma być międzynarodowy temat?"
* czekam na BEMOL i KRZYŻYK
I wszyscy padają jak muchy na I N T E R P R E T A C J I (przekleństwo humanistów zaraz obok relatywizmu i kontekstowości)
Przegrani ostatnich dni:
1. Ministerstwo najwyższe wymyśliło romantyczne nazwy programów (np. HARMONIA, OPUS itp.)*, a kolejne ich edycje są oznaczone kolejnymi cyframi arabskimi (np. 1, 2, 3 itp.)
---> zapytanie interpretacyjne: "czy HARMONIA 4 oznacza, iż finansowane są tylko 4 projekty?"
2. Każdy z tych programów ma inną specyfike (np. innowacyjne, tradycyjne, narodowe, podprogowe itp.)
---> zapytanie interpretacyjne: "czy jak grant ma być międzynarodowy, to oznacza to, że ma być międzynarodowy temat?"
* czekam na BEMOL i KRZYŻYK
środa, 13 lutego 2013
pobocza...
... też są ciekawe
na przykład taka praca nad monografią (w przyszłości wydanie sfinansuje grant) zbiorową (słabo punktowaną w Nowym Wspaniałym Systemie Mierzenia Dokonań Naukowych), a niesłusznie i niesprawiedliwie,bo punkty powinny być przyznawane za wartość nie tyle naukową (książki), ale za cierpliwość, wytrwałość, szlachetność i trzymanie nerwów na wodzy przez redaktorów książki oraz za przestrzeganie m.in. Zasady-Nie-Zabijania-Autora-z-Powodów-Nie-Przestrzegania-Wymogów-Napisanych-Jak-Wół-Czarno-Na-Białym:
- można było przesłać max 6 zdjęć - ktoś przysłał 49 "bo nie potrafił wybrać"
- tekst miał liczyć max 15 stron - ktoś napisał 27 "bo tak mu wyszło"
- przypisy i biblio wg. wzoru i wymogów serii - ktoś w jednym artykule miał 3 różne systemy przypisów "bo tak się przyzwyczaił" (wartość w różnorodności?)
- za zdjęcia do artykułu nie płacimy - ktoś się zapytał czy mu zapłacimy "bo może jednak?"
ale i tak książka będzie świetna
na przykład taka praca nad monografią (w przyszłości wydanie sfinansuje grant) zbiorową (słabo punktowaną w Nowym Wspaniałym Systemie Mierzenia Dokonań Naukowych), a niesłusznie i niesprawiedliwie,bo punkty powinny być przyznawane za wartość nie tyle naukową (książki), ale za cierpliwość, wytrwałość, szlachetność i trzymanie nerwów na wodzy przez redaktorów książki oraz za przestrzeganie m.in. Zasady-Nie-Zabijania-Autora-z-Powodów-Nie-Przestrzegania-Wymogów-Napisanych-Jak-Wół-Czarno-Na-Białym:
- można było przesłać max 6 zdjęć - ktoś przysłał 49 "bo nie potrafił wybrać"
- tekst miał liczyć max 15 stron - ktoś napisał 27 "bo tak mu wyszło"
- przypisy i biblio wg. wzoru i wymogów serii - ktoś w jednym artykule miał 3 różne systemy przypisów "bo tak się przyzwyczaił" (wartość w różnorodności?)
- za zdjęcia do artykułu nie płacimy - ktoś się zapytał czy mu zapłacimy "bo może jednak?"
ale i tak książka będzie świetna
poniedziałek, 11 lutego 2013
z poważaniem
Najwyższa Pani z Najwyższego Ministerstwa mejla odebrała! i odpisała na moje 2 pytania (pewnie zbyt oczywiste by odpowiedzieć w sposób równie oczywisty)
oto odpowiedź:
பத்தி 9 ஏற்பாடு மேலும் விருப்பமானது, கணக்கில் (நவம்பர் 2012 என்று) நிதி வழங்க முடிவு மற்றும் ஒப்பந்த தேதி இடையே ஏற்படும் செலவுகள் எடுக்க முடியாது (இது திட்ட கணக்கில் இருக்கும், ஏனெனில்) ஒரு அலகு அதாவது. நீங்கள் அலகு ஏற்றுக்கொள்ள வேண்டும் ஒப்பந்தம் கையெழுத்திடும் முன் ஒன்று என்று தொடங்கும், மற்றும் செலவுகளை கணக்கில் எடுத்து கொள்ளப்படும் என்று உத்தரவாதம் முன்.
z poważaniem
Najwyższa Pani
zrozumieliście?
ja też
oto odpowiedź:
பத்தி 9 ஏற்பாடு மேலும் விருப்பமானது, கணக்கில் (நவம்பர் 2012 என்று) நிதி வழங்க முடிவு மற்றும் ஒப்பந்த தேதி இடையே ஏற்படும் செலவுகள் எடுக்க முடியாது (இது திட்ட கணக்கில் இருக்கும், ஏனெனில்) ஒரு அலகு அதாவது. நீங்கள் அலகு ஏற்றுக்கொள்ள வேண்டும் ஒப்பந்தம் கையெழுத்திடும் முன் ஒன்று என்று தொடங்கும், மற்றும் செலவுகளை கணக்கில் எடுத்து கொள்ளப்படும் என்று உத்தரவாதம் முன்.
z poważaniem
Najwyższa Pani
zrozumieliście?
ja też
sobota, 9 lutego 2013
na marcowy bądź gotowy!
Piękne plany mamy, terminy poustalane, robi się projekt strony www projektowej, książka powoli powstaje, ale czas wysyłać przypomnienie o marcowym spotkaniu ("wszystkim uczestnikom organizator zwraca koszty podróży i noclegu, zapraszamy na obiad, każdemu wręczamy materiały promocyjne")
Halo halo! Ktoś tu widział naszą umowę? Gdzieś ona jest? Zagubiona?
Min. Najw. milczy - na mejle nie odpowiada
Przychodzi. Pocztą. Jest.
Pismo.
"Umowę podpiszemy w 1 kwartale roku 2013, bo........" (tutaj szereg powodów)
-------------------------------------------------------------------------------
Właśnie mija:
- prawie rok od złożenia grantu
- pół roku od ogłoszenia wyników
- miesiąc od wysłania podpisanej umowy
- 6 miesiąc realizacji projektu (wg. pierwszej wersji harmonogramu": wyszła książka, odbyła się konferencja. mamy narzędzia badawcze, stronę, mamy przeszkolonych wykonawców i pierwsze wyniki)
Właśnie robię:
- 3 wersję kosztorysu (kocham liczyć, wszak jestem humanistką)
- 3 wersję harmonogramu (kocham moje zadania badawcze, recytuję je z pamięci)
- wysyłam mejle do 7 osób z prośba zrozumienie, że kasę za już wykonaną pracę dostaną w czasie przyszłym nieokreślonym
- czarny PR Ministerstwu Najwyższemu (ale czarnej polewki nie dam, o nie...)
Nadal jestem wdzięczna za ten "garnek ze złotem" przeznaczony na h u m a n i s t y k ę, bo nikt (ja też!) nie śmie skrytykować / tupnąć / wyegzekwować, kiedy taka marchewka dynda tuż przed nosem.
Pierwsze wnioski:
- brak procedur (widzimisizm)
- brak harmonogramu ze strony Min. Najw. (wszak chaos bywa twórczy)
- brak szkoleń dla pracowników Min. Najw. dot. otwierania załączników w JPG (a jeszcze są DOC-i, DOCX-y, RTF-y, TIF-y...)
cdn.
Halo halo! Ktoś tu widział naszą umowę? Gdzieś ona jest? Zagubiona?
Min. Najw. milczy - na mejle nie odpowiada
Przychodzi. Pocztą. Jest.
Pismo.
"Umowę podpiszemy w 1 kwartale roku 2013, bo........" (tutaj szereg powodów)
-------------------------------------------------------------------------------
Właśnie mija:
- prawie rok od złożenia grantu
- pół roku od ogłoszenia wyników
- miesiąc od wysłania podpisanej umowy
- 6 miesiąc realizacji projektu (wg. pierwszej wersji harmonogramu": wyszła książka, odbyła się konferencja. mamy narzędzia badawcze, stronę, mamy przeszkolonych wykonawców i pierwsze wyniki)
Właśnie robię:
- 3 wersję kosztorysu (kocham liczyć, wszak jestem humanistką)
- 3 wersję harmonogramu (kocham moje zadania badawcze, recytuję je z pamięci)
- wysyłam mejle do 7 osób z prośba zrozumienie, że kasę za już wykonaną pracę dostaną w czasie przyszłym nieokreślonym
- czarny PR Ministerstwu Najwyższemu (ale czarnej polewki nie dam, o nie...)
Nadal jestem wdzięczna za ten "garnek ze złotem" przeznaczony na h u m a n i s t y k ę, bo nikt (ja też!) nie śmie skrytykować / tupnąć / wyegzekwować, kiedy taka marchewka dynda tuż przed nosem.
Pierwsze wnioski:
- brak procedur (widzimisizm)
- brak harmonogramu ze strony Min. Najw. (wszak chaos bywa twórczy)
- brak szkoleń dla pracowników Min. Najw. dot. otwierania załączników w JPG (a jeszcze są DOC-i, DOCX-y, RTF-y, TIF-y...)
cdn.
harmonogram równoległy
Grant rozpoczynamy z przytupem - konferencją! A jakże! Apotkanie specjalistek i specjalistów, kasa w projekcie zarezerwowana i na catering, i na materiały promocyjne, i na książkę otwierającą projekt. Miodzio!
Ale?
Umowy brak, nie ma umowy - nie ma kasy.
"No proszę pani, proszę obserwować strony Ministerstwa Najwyższego i czekać, aż się pojawi umowa"
Hm...
[Konferencja się odbyła, dziewczyny-jak-maliny zrobiły konferencję z niczego, było miło i swojsko, to sobie zrobimy jeszcze drugą, termin odległy, marcowy, kiedy będą wszystkie umowy, ufff...]
Umowa pojawia się w okolicach 20 grudnia, szaleństwo, liczenie nowych kosztorysów, harmonogramy, byle by tylko przed końcem roku... listy krążą między 3 miastami, z podpisami, wysyłamy, dociera do Min. Najw., czegoś brakuje, idą nam na rękę, dosyłamy skanem, JPG się nie otwiera ("proszę pani ja nie będę do każdego drobiazgu wołać informatyka" - tak, JPG to drobiazg), przerabiam na PDFa ("tak, otworzyło się")
Ufff....
Szczęśliwego Nowego Roku!
Ale?
Umowy brak, nie ma umowy - nie ma kasy.
"No proszę pani, proszę obserwować strony Ministerstwa Najwyższego i czekać, aż się pojawi umowa"
Hm...
[Konferencja się odbyła, dziewczyny-jak-maliny zrobiły konferencję z niczego, było miło i swojsko, to sobie zrobimy jeszcze drugą, termin odległy, marcowy, kiedy będą wszystkie umowy, ufff...]
Umowa pojawia się w okolicach 20 grudnia, szaleństwo, liczenie nowych kosztorysów, harmonogramy, byle by tylko przed końcem roku... listy krążą między 3 miastami, z podpisami, wysyłamy, dociera do Min. Najw., czegoś brakuje, idą nam na rękę, dosyłamy skanem, JPG się nie otwiera ("proszę pani ja nie będę do każdego drobiazgu wołać informatyka" - tak, JPG to drobiazg), przerabiam na PDFa ("tak, otworzyło się")
Ufff....
Szczęśliwego Nowego Roku!
los na loterii
...kwiecień, maj, czerwiec, lipiec, sierpień...
Przypomniało mi się, że kiedyś, gdzieś, ktoś, coś... jakiś grant składałam?
Na stronach ani widu, ani słychu ogłoszeń, punkt kontaktowy? Jakiś skromny telefonik z boku, dzwonię:
- Dzień dobry, kiedy będą wyniki?
- W lipcu, sierpniu, albo wrześniu.
Czekam.
Są!
W połowie listopada, jak szybko, jak mi to nic nie zmieniło w moich planach!
O jakie szczęście!
Ja - humanistka - grant dostałam - i do dorobku będzie bycie "kierownicą projektową"- i na czas jakiś kasa na badania / działania / konferencje / indolencje - fruwam!!!!!
Telefony do rodziny i znajomych - nie, nie urodziłam dziecka, nie wygrałam w totka, nie mam gwiazdki z nieba - mam GRANT
Ale jakaś punktacja? lista rankingowa? recenzje?
Nieeeeeee................. jesteś na liście szczęśliwców i nic więcej nie musisz wiedzieć.
Co za dużo to niezdrowo.
Przypomniało mi się, że kiedyś, gdzieś, ktoś, coś... jakiś grant składałam?
Na stronach ani widu, ani słychu ogłoszeń, punkt kontaktowy? Jakiś skromny telefonik z boku, dzwonię:
- Dzień dobry, kiedy będą wyniki?
- W lipcu, sierpniu, albo wrześniu.
Czekam.
Są!
W połowie listopada, jak szybko, jak mi to nic nie zmieniło w moich planach!
O jakie szczęście!
Ja - humanistka - grant dostałam - i do dorobku będzie bycie "kierownicą projektową"- i na czas jakiś kasa na badania / działania / konferencje / indolencje - fruwam!!!!!
Telefony do rodziny i znajomych - nie, nie urodziłam dziecka, nie wygrałam w totka, nie mam gwiazdki z nieba - mam GRANT
Ale jakaś punktacja? lista rankingowa? recenzje?
Nieeeeeee................. jesteś na liście szczęśliwców i nic więcej nie musisz wiedzieć.
Co za dużo to niezdrowo.
zaaplikować sobie
Wiosną roku 2012 Najwyższe Ministerstwo ogłosiło: "Humaniści! Mamy dla Was kasę! Nie tylko biolodzy, biotechnolodzy, ichtiolodzy, i inni ścisło-lodzy - Wy też robicie ważne rzeczy, dla Was też otwieramy nasze sejsfy z grubą kasą. Aplikujcie! Walczcie! Planujcie badania!".
Zaaplikowałam.
Formularz "całkiem, całkiem", chociaż absolutnie-nie-elektroniczny. Jako humanista walcz z rozjeżdżającymi się tabelkam, ale co tam...
Piękny grancik wyszedł:
- ważny społecznie
- może nie od razu "partycypacyjny" i "zrównoważono-rozwojowy"
- dialog międzykulturowy też już nieco passé
- ale dla dziedzictwa narodowego jaki ważny!
Poszedł grancik i mejlowo i papierowo, opieczętowany, podpisany, otulony kopertą bąbelkową, w końcu długa droga przed nim...
Był marzec.
Czekamy.
Zaaplikowałam.
Formularz "całkiem, całkiem", chociaż absolutnie-nie-elektroniczny. Jako humanista walcz z rozjeżdżającymi się tabelkam, ale co tam...
Piękny grancik wyszedł:
- ważny społecznie
- może nie od razu "partycypacyjny" i "zrównoważono-rozwojowy"
- dialog międzykulturowy też już nieco passé
- ale dla dziedzictwa narodowego jaki ważny!
Poszedł grancik i mejlowo i papierowo, opieczętowany, podpisany, otulony kopertą bąbelkową, w końcu długa droga przed nim...
Był marzec.
Czekamy.
Subskrybuj:
Posty (Atom)