Prawdziwa nowość. Jak bardzo można być profesjonalnym w swojej administracyjnej super-ważnej-i-tajnej-niemalże-pracy? Można wszak przyjąć gotowy wniosek, zadeklarować zdobycie podpisów i pieczątek i go wysłać. Można też po raz drugi zadeklarować to samo na aktualizacji wniosku. I spokojnie czekać na umowę, która przychodzi wraz z wiadomością:
"Szanowni Państwo - prosimy o uzupełnienie podpisów i pieczątek na obydwu wnioskach"
!?!?
czyli, że:
- pani-kochana-taka-milutka wysłała wszystko bez podpisów i pieczątek
- cud jakiś się stał, że wniosku nie odrzucili z powodów formalnych (Oskar Kolberg nad nami czuwa?)
- emigracja za siedem gór i siedem rzek staje się jakby realna coraz bardziej
(ze zgroza myślimy o 9,5 miesiącach realizacji projektu, o rozliczaniu nie wspominając - tra la la)
ktoś wspominał, że jest wiosna radosna?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz